Czy można wykazać istnienie Boga?

Czy można wykazać istnienie Boga?
ePub czas dodania: 2013:02:16 14:33 komentarzy 0
Zwróćmy uwagę, że pierwsi apostołowie oddali swoje życie, ale tak na prawdę to nie za wiarę umarli...

Czy istnienie Boga można udowodnić? Mi się wydaje, że nie, a przynajmniej do tej pory nie spotkałem się z takimi dowodami. Osobiście nie znajduję możliwości, aby wykazać, bądź też podważyć fakt Jego egzystencji. Może to wynika stąd, że Bóg (przy założeniu, że istnieje) chce naszej wiary, a nie wiedzy w Jego obecność. Jednakże są pewne przesłanki, które choć dowodami nie są, to jednak mogą dawać sporo do myślenia i mogą posłużyć za argumenty w dyskusji z ateistami.

Mam tu na w szczególności na myśli wątek męczeństwa pierwszych chrześcijan, a dokładnie tych, którzy oddali swoje życie za... no właśnie... nie za wiarę, ale za wiedzę !!! Za wiarę to również swoje życie oddawali muzułmanie, oraz wyznawcy innych religii, które kompletnie nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem. Nasza wiara tym się od nich różni, że pierwsi apostołowie oddali swe życie za wiedzę, ponieważ oni nie tyle wierzyli w zmartwychwstanie Jezusa, co widzieli Go zmartwychwstałego.

Wyobraźmy sobie taką hipotetyczną sytuację. Pewni ludzie postanowili stworzyć nową religię opartą na kłamstwie i zaczęli głosić naukę: "my głosimy Jezusa zmartwychwstałego - sami Go widzieliśmy, jak umarł, złożono Go w grobie, potem został wzbudzony i wstąpił na niebiosa. Tak, sami to wszystko widzieliśmy, nikt nam tego nie powiedział". Wskutek tego zaczęli pozyskiwać wyznawców, którzy od tej pory byli gotowi nawet oddać życie za tę naukę. Jednakże przyszło prześladowanie i w pewnym momencie, ci którzy na początku głosili to, że sami widzieli śmierć i powstanie z martwych Jezusa stanęli przed faktem dokonanym - albo wyrzekną się swojej nauki i uratują swoje życie, albo się jej nie wyrzekną i zapłacą najwyższą cenę.

Spróbujmy postawić się w takiej sytuacji - od początku nauczaliśmy, że byliśmy światkami tych wydarzeń, choć tak na prawdę nimi nie byliśmy (więc najzwyczajniej kłamaliśmy) i mamy do wyboru - albo podtrzymać to kłamstwo i oddać swoje życie, albo wyrzec się tego i żyć dalej. Ja w takiej sytuacji pomyślałby sobie: "Po co mam umierać za kłamstwo - przecież prawda jest taka, że nie widziałem śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Śmierć nie przyniesie mi żadnej korzyści w tej sytuacji, w jakiej się znalazłem, więc wyrzekam się tej nauki, gdyż wolę żyć, niż umrzeć".

Jednakże ci pierwsi apostołowie, którzy głosili tę prawdę, którzy zostali postawieni przed takim wyborem - wszyscy co do jednego wybrali śmierć. I to nie była tylko jedna osoba - więc nie można tego tłumaczyć jakimiś urojeniami, chorobami psychicznymi itp. Ten fakt powinien Wam dać trochę do myślenia drodzy ateiści. Za wiarę oddaje się życie, ale nie za kłamstwo. Apostołowie zapłacili najwyższą cenę przez to, że podtrzymywali swoją naukę wypływającą z wiedzy, nie z wiary!

Wszelkich antykatolickich chrześcijan, którzy będą przychodzić z zamiarem krytyki katolicyzmu będę wypraszał wskazując im swoje inne artykuły, w których mogą wylewać swe żale:

Obrona wiary katolickiej
Dziewictwo Maryi - apologetyka
Osobowość i Boskość Ducha Świętego
Katolicka obrona Trójcy Świętej przed sektami - Aby poznali Ciebie, Jedynego Boga i Jezusa Chrystusa (J 17,3)
Święto Wszystkich Świętych - obrona katolicka
 

Tagi

licznik: 2394 + 1 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze